Anna Ikeda „Życie jak w Tochigi: na japońskiej prowincji”

Kolejne wrażenia podróżnicze traktujące o tym, jaka ta Japonia jest dziwna i do ludzkiej ziemi niepodobna? Nic bardziej mylnego. Ewentualne wątpliwości dotyczące tego, czego można się spodziewać po treści, autorka brutalnie rozwiewa już na wstępie:

nie jest to książka o Japonii. Jest to książka o moim życiu w Japonii*

Jeśli ktoś po takim uprzedzeniu, wciąż ma nadzieję na zbiór stereotypowych opowieści o automatach z bielizną i tłoku w metrze, to sam jest sobie winien. Wszak czarno na białym jest napisane, że będzie to bardzo indywidualne podejście do perypetii autorki, a nie zbiór esejów o egzotyce kraju.

Osobiście, bardzo jestem zadowolona z tego podejścia, bo już dość naczytałam się mądrości ludzi, którzy po rocznym pobycie w Japonii uważają się za ekspertów, karmiąc jednocześnie czytelnika powierzchownymi stereotypami i często karykaturalną, bo wynikającą z europocentrycznego punktu widzenia, próbą wyjaśnienia pewnych zjawisk. Dlatego też „Życie jak w Tochigi” traktuję jak odtrutkę na zgagę po typowych i, niestety, popularnych na polskim rynku książkach na temat „dziwności” Japonii (litościwie, nie będę wskazywać palcem, o które tytuły mi chodzi). Czytaj dalej „Anna Ikeda „Życie jak w Tochigi: na japońskiej prowincji””