A. Gordon „Nowożytna historia Japonii”

nowożytna-historia-japoniiW zasadzie zamierzałam tę pozycję pominąć milczeniem, tak jak całą resztę lektur służących jedynie pogłębieniu i usystematyzowania wiedzy z zakresu historii Japonii. Jednak, po głębokim namyśle, stwierdziłam, że źle bym się czuła, jeśli nawet paru słów dziełu A Gordona nie poświęcę. Wychodziłoby na to, że jak trzeba się nad książką poznęcać, poskakać po nagrobkach czy pokopać leżącego to jestem pierwszą chętną, a do chwalenia to już nie ma ochotnika.

Więc chwalę. Z czystym sumieniem.

Poza oczywistymi faktami, które wiernych czytelników serii ceramowskiej nie powinny dziwić, czyli poprawnością merytoryczną, dokładnością (maksymalną na jaką można sobie pozwolić w książce poruszającej tak obszerny temat) i bezstronnością, na wyróżnienie zasługują także

a) ujęcie socjo-gospodarcze, a zwłaszcza analiza przemian społecznych po II wojnie światowej z latami 90. włącznie, Czytaj dalej „A. Gordon „Nowożytna historia Japonii””

Reklamy

Kilka słów o „Meksyku przed konkwistą” Justyny Olko

W zasadzie zakładając blog nie zamierzałam uprawiać powrotów do przeszłości i pisać o książkach przeczytanych wcześniej, ale poczułam się sprowokowana przez pewien artykuł GW, a przede wszystkim przez ten oto błyskotliwy komentarz pod nim:

Może jestem zbyt tolerancyjna, bo moim zdaniem temat wydaje się całkiem interesujący. Chyba że tokiem rozumowania internauty X każdy temat, na którym osoba zainteresowana się nie zna może śmiało zaklasyfikować jako„pierdołę”. W tym przypadku, twierdząc że Ameryka prekolumbijska jest ciekawa dopuszczam się sporego nadużycia, gdyż będę próbowała wmawiać czytelnikom, że mało wartościowy temat jest interesujący. Nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia, przykro mi. Czytaj dalej „Kilka słów o „Meksyku przed konkwistą” Justyny Olko”

Kiedy elektryczność była bogiem: S. Arutjunow, G. Swietłow „Starzy i nowi bogowie Japonii”

Tytuł książki może być mylący: nie mamy do czynienia z kolejnym opracowaniem mitologii japońskiej, choć o bogach też jest mowa. Arutjunow i Swietłow skupiają się na historii różnych (a jest ich sporo) religii, które pojawiły się w Japonii od początku jej istnienia do czasów powojennych. Jest to też historia religijności Japończyków, ich podejścia do sacrum i związku tej sfery życia z polityką.

Mimo skromnych gabarytów (150 stron), poruszona tematyka jest bardzo różnorodna i podana w przystępny sposób (z pewnymi wyjątkami, o czym poniżej). Ujęcie chronologiczne ułatwia zrozumienie związków między rdzenną religią Japonii a nurtami, które pojawiły się później i z poprzednich czerpały. Zaczynamy więc podróż, jak w większości dzieł traktujących o religii archipelagu, w momencie stworzenia wysp przez demiurgów Izanami i Izanagi, po drodze poznając buddyzm, jego historię na ziemiach japońskich i różne jego odłamy jak shingon, tendai, czy nichirenizm. Czytaj dalej „Kiedy elektryczność była bogiem: S. Arutjunow, G. Swietłow „Starzy i nowi bogowie Japonii””