De cucumeribus

sputnik_sweetheart– Ale jak ma się być wyczulonym? Pojawia się krytyczny moment, mówisz sobie „Okay, teraz będę wyczulony i zacznę słuchać uważnie”, ale tego nie da się zrobić ot tak sobie, prawda? Możesz się wyrażać bardziej konkretnie? Podać jakiś przykład?
– No, najpierw musisz się rozluźnić. Powiedzmy… licząc.
– Co jeszcze?
– Wyobraź sobie ogórka w lodówce w letnie popołudnie.*

Jeśli miałabym odpowiedzieć krótko na pytanie dlaczego czytuję Murakamiego, mimo że w wielu jego płodach fabuły praktycznie nie ma, a i urodą języka wcale nie grzeszy, powiedziałabym, że właśnie dla takich ogórków. Czytaj dalej „De cucumeribus”

Reklamy