Kanon Graficzny: od Gilgamesza do Tybetańskiej księgi umarłych – antologia

Nie wiem, z której strony to dzieło ugryźć. Jako komiks przedstawia wartość średnią.Kanon-graficzny-1-Od-Gilgamesza-do-Tybetanskiej-Ksiegi-Umarlych_W-A-B,images_big,11,978-83-7747-966-7 Oczywiście nie da się ukryć nierówności antologii: złożone jest ono z tworów przeróżnych autorów, a to jak zwykle skutkuje tym, że są części świetne, wybijające się na tle przeciętnego tła oraz reszta pełniąca funkcję zapychacza.

Gdy zerkniemy do środka, owszem, w oczy rzucają się różne style i techniki. Sądzę jednak, że właśnie przez tą różnorodność, albo i dzięki niej, trudno jest wytypować, które części miałyby być tymi perłami. Ważną rolę grają tu przecież osobiste preferencje odbiorcy. To może rzecz banalna, ale jednym się surrealizm „Kobiety o dwóch piczkach” spodoba, inni będą woleli bardziej klasyczne odwzorowanie „Odysei”. Czytaj dalej „Kanon Graficzny: od Gilgamesza do Tybetańskiej księgi umarłych – antologia”

Reklamy