Odczepcie się od Fonsita!

„Fosito i księżyc” Maria Vargasa Llosy to opowiastka o chłopcu, który próbuje spełnić wygórowane oczekiwania koleżanki, w której się zakochał. Wygórowane, ale i ma dziewoja do tego prawo, skoro się chełpi mianem najładniejszej w klasie. Odważny Fonsito, targany chęcią zdobycia względów koleżanki, obmyśla fortel by spełnić nierealne życzenie lubej. Tyle o treści, bo wstyd pisać dłuższe streszczenie niż utwór.

Urocza miniaturka.

Nie nazwałabym tego bajką dla dzieci choć ponoć opowieść ta była pisana z myślą o nich. Ale dziecięciem będąc umarłabym z nudów czytając tą opowiastkę. Choć może bym jednak nie zdążyła, zważywszy na jej długość. Filozoficznym dziełem to też nie jest. Może więc żart autora? Wszak Fonsito to znany z wcześniejszych powieści noblisty bohater „Pochwały macochy” i „Zeszytów don Rigoberta”, w których niewinnością nie grzeszy. I w tym tkwi chyba szkopuł: jak coś jest nieklasyfikowalne to od razu trzeba opluć, bo recenzje czytelników „Fonsita” są często nieprzychylne. Aczkolwiek Czytaj dalej „Odczepcie się od Fonsita!”

Reklamy