„13 pięter” F. Springer

13pieterŚwiat zwariował. Albo ja zwariowałam. Nie wiem, która wersja jest poprawna. Bardzo możliwe, że obie. Mimo że mam uzasadnione podejrzenia, że jednak coś z moim postrzeganiem rzeczywistości jest  nie tak, to miło od czasu do czasu przeczytać tekst, który jednak pozwala mi się choćby chwilowo pocieszyć, że mój rzekomo bezzasadny opór nie był pozbawiony podstaw. Takim miodem na moje skołatane serce była lektura „13 pięter”, choć w zasadzie temat do relaksujących nie należy, i nie raz, i nie dwa w czasie lektury ma się ochotę przekląć polskie realia, a tym bardziej ludzi, którzy od przeszło wieku je tworzą. No chyba że ma się protestanckie podejście do ekonomii połączone z całkowitym wyzuciem z empatii: wtedy, „13 pięter” może się jawić jako tekst wybitnie nie na miejscu, wręcz brednie, a nawet wywrotowy manifest. Bo jakże to tak twierdzić, że każdy ma prawo do dachu nad głową? Bez kredytu?! Bez?! Naprawdę?! Czytaj dalej „„13 pięter” F. Springer”

Reklamy