„Czarnobylska modlitwa: Kronika przyszłości” Swietłana Aleksijewicz

Los to życie jednego człowieka, historia to życie nas wszystkich. Chcę opowiedzieć historię w taki sposób, żeby nie stracić z oczu losu pojedynczego człowieka. Los bowiem sięga dalej niż jakakolwiek idea.*

okladTakie zadanie postawiła sobie pani Aleksijewicz pisząc „Czarnobylską modlitwę”. Dlatego też poza krótkim wstępem, nie znajdziemy tu ani rozlazłego rysu historycznego, ani technicznych szczegółów dotyczących katastrofy czarnobylskiej. Opowieść składa się z mini-monologów świadków bądź ofiar wypadku, do których autorka dotarła. To nawet nie są wywiady, autorka pozwala tym ludziom mówić, a jej postać niemalże całkowicie zaciera się, przypominając o sobie tylko w momentach, gdy dany mówca zwraca się bezpośrednio do niej, komentując reakcje słuchaczki („Pani się śmieje…”). Na pewno w trakcie transkrypcji wypowiedzi świadków zostały częściowo uładzone, dostosowane do słowa pisanego tak, że książka jest spójna, mimo że złożona jest z opowieści dziesiątek ludzi. Jak daleko zaszła ta interwencja? Czytaj dalej „„Czarnobylska modlitwa: Kronika przyszłości” Swietłana Aleksijewicz”