O tym jak pewna, nieżywa już, dama dworu wywołała u mnie żądzę mordu

"UFO"
„UFO”

Żądzę mordu? Czyżby jakieś zwłoki mną manipulowały? Cóż, nie tylko o interes tychże zwłok chodzi: sprawa jest o wiele poważniejsza i mocno zakorzeniona w moich wyuczonych odruchach. Chodzi tu o niechęć (a to bardzo delikatne słowo) do ludzi, którzy twierdzą, powtarzają, przekonują, że Japonia to inna planeta. Przyznam szczerze, że konwersacje na ten temat należą do jednych z mniej przyjemnych (ojej, znowu brodzę w eufemizmach) momentów mojego życia. Ilekroć znajduję się w takiej sytuacji, choć z pozoru stawiam jej dzielnie czoła, to wyobraźnia płata mi figle roztaczając przede mną wizję dynamicznego uchwycenia takiego zwolennika tezy o innoplanetowatości Japonii za potylicę i rytmicznego uderzania czołem tegoż człowieka o ścianę. Wizje te bywają krwawe. Czy to znaczy, że już nadszedł dla mnie czas na Nervosol? Czytaj dalej „O tym jak pewna, nieżywa już, dama dworu wywołała u mnie żądzę mordu”

Reklamy