„W komnatach Wolf Hall” Hilary Mantel

w komnatach wolf hallNie widzę większego sensu, ani wartości dodanej w zachwalaniu książki, nad którą wszyscy wokół, włącznie z jury nagród literackich, się rozpływają (rozpływali, bo jak zwykle, czytam z opóźnieniem paroletnim). Co pozytywnego miało zostać powiedziane na ten temat, już padło.

Jedyne co mogę dla tej książki zrobić, a co nie byłoby wtórne, to podzielić się moim osobistym spojrzeniem miłośniczki powieści historycznych każdej maści. Choć i taki punkt widzenia nie będzie niczym nowym, bo pod tym kątem pochyliło się nad H. Mantel już jury nagrody Waltera Scotta, mniej znanej co prawda niż prestiżowa nagroda Bookera, którą wydania „W komnatach Wolf Hall” epatują z okładki, ale dla mnie, osobiście, ważniejszej. To finaliści nagrody Waltera Scotta są bowiem główną przyczyną corocznego wydłużania się mojej listy „do przeczytania”, podczas gdy laureaci Bookera zazwyczaj, jak dobrze pójdzie, lądują na liście „do przeczytania, kiedyś, może, jak wcześniej nie sczeznę”. Czytaj dalej „„W komnatach Wolf Hall” Hilary Mantel”

Reklamy