Patrick DeWitt „Bracia Sisters”

bracia-sistersZa mało cukru w cukrze i za mało Dzikiego Zachodu w westernie. Mogłoby być tu więcej kalifornijskiego kurzu, piachu, pijanych kowbojów wytaczających się z saloonów, albo chociaż jakichś sztampowych pojedynków rewolwerowców, odbywających na miejskim placu w samo południe. A tu ani tego, ani nawet żadnego Indianina na horyzoncie, nie mówiąc już o dotkliwym braku zdeprawowanego szeryfa z ironicznym uśmieszkiem charakterystycznym dla typów mających władzę i chętnie jej nadużywających .

No dobrze, przyznam szczerze, że moja wizja westernów jest bardzo wypaczona przez filmy klasy B. Na swoją obronę mogę tylko rzec, że gatunek ten traktuję i będę traktować jako niewymagającą intelektualnego wysiłku rozrywkę i takie też są moje oczekiwania wobec westernów, zarówno w formie filmowej, jak i książkowej. Czytaj dalej „Patrick DeWitt „Bracia Sisters””