„Jedz, jedz, jedz, na ulicach!”

Miesięcznik „Kuchnia” dumnie obnosi się z dopiskiem „Magazyn dla smakoszy”. I dobrze robi, bo może dzięki temu nie sięgną po niego osoby, które pragną poznać przepis na jajko na twardo. „Kuchnia” to zdecydowanie za wysoka szkoła jazdy.

Tak śmiem twierdzić – wybaczcie, jeśli się mylę. Ale skoro pod hasłem „praca u podstaw” redakcja rozumie pieczenie pasztetu, chleba na zakwasie i peklowanie szynki, to boję się myśleć, co może pojawić się jako przepis dla zaawansowanych hobbystów.

Może pieczony kurczak. O taki?

kurczak
To nie kurczak. To poulet au citron!

Czytaj dalej „„Jedz, jedz, jedz, na ulicach!””