Lisa See „Dziewczęta z Szanghaju”

52812-dziewczeta-z-szanghaju-lisa-see-1A jednak zmieniłyśmy się obie. Widzę siebie – trzydziestodwuletnią, już niemłodą matkę, ale zadowoloną z siebie kobietę. Moja siostra to kwiat w pełni rozkwitu. Wciąż płonie w niej pragnie, żeby na nią patrzono i ją podziwiano. Im więcej tego dostaje, tym więcej potrzebuje. Nigdy się nie nasyci.*

„Dziewczęta z Szangahaju” to przede wszystkim historia burzliwej relacji dwóch sióstr, które mimo znacznych różnic charakterów, priorytetów, celów życiowych i przeciwności losu, pozostają dla siebie wsparciem.

Urocze.

Więź między tymi dwiema kobietami sceptycznemu czytelnikowi wyda się wręcz nierealna (i nie można go za to winić). Bez wdawania się w szczegóły powiem tylko, że wzajemne niesnaski, rywalizacja i przewiny (zwłaszcza młodszej, egoistycznej i dość głupiej May) są zbyt duże, by siostrzana miłość przetrwała. Jest to jednak spojrzenie zachodniego odbiorcy. Czytaj dalej „Lisa See „Dziewczęta z Szanghaju””