„Ameryka, wielki kraj idiotów” (Tony Horwitz „Podróż długa i dziwna: drugie odkrywanie Nowego Świata”)

Nie ma to jak wyzwać na początku książki cały naród od idiotów. Co prawda nie było to bezpodstawne – ten odważny wniosek nasunął się autorowi po wizycie w miejscu, w którym znajduje się tak zwana skała z Plymouth, znacząca miejsce, gdzie ongiś zeszli na ląd pielgrzymi z Mayflower.352x500

Claire Olsen była doświadczoną strażniczką parku historycznego w Plymouth i przywykła do obraźliwych uwag turystów pod adresem świętego kamienia. […] najwięcej pytań rodziła data wyryta na kamieniu. Dlaczego mówi się tam o 1620 roku, zastanawiali się przybysze, a nie o 1492? Czy to nie wtedy przypłynął Kolumb? […] Claire musiała wtedy cierpliwie wyjaśniać, że miejsce, w którym wylądował Kolumb, i miejsce przybycia pielgrzymów dzieli tysiąc sześćset kilometrów i sto dwadzieścia osiem lat.
– Amerykanie w dzieciństwie uczą się o roku 1492 i o roku 1620 i tyle tylko pamiętają jako dorośli – powiedziała. – Reszta tej historii to dla nich kompletna czarna dziura. Nie mają o niej pojęcia. […]
Ameryka, wielki kraj idiotów!*

Czytaj dalej „„Ameryka, wielki kraj idiotów” (Tony Horwitz „Podróż długa i dziwna: drugie odkrywanie Nowego Świata”)”