O ciamcialamci (A. Fiedler „Gorąca wieś Ambinanitelo”)

Wygląda na to, że naprawdę niewiele trzeba by mnie przekonać: na przykład Fiedlerowi wystarczyły ździebko pokory, różnica dwóch pokoleń i wynikający z niej specyficzny styl, trącący nieco truchłem. Bo któż w dzisiejszych czasach używa słów „krotochwilny” czy „ciamcialamcia”.

Oczywiście przesadzam – taki styl wcale nie jest martwy, ale zdecydowanie zarezerwowany dla literatury najwyższych lotów bądź wręcz przeciwnie, używany w celach parodystycznych. Współczesne reportaże są tak obecnie popularne obecnie, głównie dlatego, że proste w odbiorze, nie „męczą” czytelnika wyszukanym słownictwem, którego – o zgrozo – mógłby nie zrozumieć, toteż próżno szukać „ciamcialamci” w opisach młodego pokolenia. Niezmiennie zachwycam się więc prozą sprzed dziesięcioleci, różnica w stylu jest bowiem ogromna. Czytaj dalej „O ciamcialamci (A. Fiedler „Gorąca wieś Ambinanitelo”)”

Reklamy